Do czego kobiecie potrzebny jest mężczyzna?

Do czego kobiecie potrzebny jest mężczyzna?

Witajcie! Dzisiejszy post został zainspirowany cytatem z książki – wywiadu z Marią Czubaszek. Która bardzo lubiłam i ceniłam za poczucie humoru i podejście do życia. Cytat wygląda tak:

I stał się on takim zapalnikiem do moich rozważań na temat roli partnerów w związku, istoty związku. I celowości narzekania też. Tak więc

Do czego kobiecie potrzebny jest mężczyzną?

Terapeutycznie pracuję głównie z kobietami. Które przychodzą w sprawie dzieci lub/i partnera właśnie. W czasie sesji uwagi co do tego jaki partner jest, a jaki mógłby być pojawiają się często. Razem z takim oczekiwaniem zmiany z jego strony. Żeby był bardziej zaangażowany w dom, w wychowanie dzieci. I gdy tak sobie rozmawiamy, to pojawia się wniosek, że to nie chodzi o to, że one sobie nie radzą. Że nie chodzi im o to by Partner koniecznie wykonywał pewne zadania w domu.

Raczej wręcz przeciwnie – radzą sobie całkiem nieźle samodzielnie. Są w stanie zorganizować się, zarobić.

Chodzi bardziej o wsparcie. Żeby mogły na Niego liczyć. Chodzi o szacunek. O to by wiedzieć, że są ważne, a Partner na równi z nimi poważnie traktuje rodzinę i związek. I stąd bierze się to “narzekanie”.

Jeżeli w Twoim związku obecnie nie możesz się dogadać z partnerem, szczególnie w sprawach pieniędzy, mogę Ci zaproponować 5-cio tygodniowy kurs online „On, Ona i Pieniądze. Jak przestać kłócić się o pieniądze?”, który będzie dostępny już jutro i tylko przez najbliższe 11 dni. Zafunduj sobie spokój w związku bez wychodzenia z domu! Więcej o kursie przeczytasz tu.

Czy narzekają tylko kobiety?

Oczywiście nie jest tak, że to tylko kobiety mają jakieś zastrzeżenia i uwagi. Wiem od męża ( a także intuicja mi trochę podpowiada ), że i mężczyźni, gdy spotykają się w swoim gronie też narzekają. Że ona narzeka właśnie. Że ma pretensje. Że się czepia, gdy on wyjdzie z kolegami. Że go nie rozumie, ogranicza. ze on tyle robi, a ona tego i tak nie docenia. I inne …

Więc jak to jest, że każda ze stron związku narzeka i czuje się pokrzywdzona. Kto ma rację?

Według mnie oboje. I oboje mówię prawdę o swoim związku. Dla mnie narzekanie to pewien wyraz frustracji, objaw niezadowolenia. A może i tęsknoty za wymarzonym związkiem. To narzekanie wynika niezaspokojonych potrzeb, z wizji związku. Dwóch wizji. Jego i Jej. Każdy z partnerów tak naprawdę pochodzi z innego świata, ma za sobą inna historię, inne doświadczenia, inne wzory i modele radzenia sobie z problemami. I stąd bierze się ta frustracja, gdy spotykają się dwa różne światy. W których może inaczej widzi się to, co robi mąż, to co robi żona. W inny sposób może podchodzi się do pieniędzy albo do organizacji. Inaczej radzi się z emocjami. Te wizje rodziny mogą być nieuświadomione albo tak oczywiste dla każdego z partnerów że po prostu o nich się nie mówi, tylko się je zakłada. Dlatego te różnice wychodzą dopiero w trakcie wspólnego życia Na szczęście to nie jest tak że nic z tym nie można zrobić. bo przecież można o tym rozmawiać i można z tych dwóch różnych pomysłów stworzyć nowy. I sprawdzać na ile to, co się wypracowało, dogadało zdaje egzamin.

Czy warto mieć powód do narzekań?

Gdy patrzę jeszcze raz na słowa Marii Czubaszek i te życzenia Zenona Laskowika, to myślę, że coś w tym jest. Że może to wcale nie jest zły pomysł, by jednak narzekać. Szczególnie gdy potraktuje się je jako drogowskaz. Powód do zatrzymania się w codziennym biegu i zadania sobie pytań:

  • O co mi chodzi?
  • Z czego to moje narzekanie się bierze?
  • Co za tym stoi?
  • Tak naprawdę, na czym mi zależy?
  • Jaki jest mój wpływ, moje możliwości, by to uzyskać?
  • Czy to zależy od mojego partnera? Jak on to widzi?
  • Jakiego wyboru mogę dokonać?

Źródło zdjęcia: Pixabay

Do czego partnerzy są sobie potrzebni?

Post zaczęłam od myśli Marii Czubaszek, że właściwie mężczyzna kobiecie przydaje się tylko do narzekania. Bo resztę jest w stanie zrobić sama. Podobnie i dla mężczyzny- kobieta – partnerka to nie kucharka, sprzątaczka, opiekunka dzieci. Lecz osoba, z którą tworzy się związek, o którą chce się dbać. Przechodząc na poziom personalny- mój partner to osoba bardzo ważna w moim życiu, ale nie jest odpowiedzialna za moje szczęście. Bo na to największy wpływ mam ja sama. Oczywiście, to co robi partner, będzie wpływać na mnie i na związek. Zawsze jednak można zastanawiać się nad swoim wpływem, szukać strategii, które będą sprzyjać obu stronom. I zachowanie partnera traktować jako informację. Dzięki której będzie można dokonać wyboru. Wyboru tego, co jest dla mnie ważne

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://www.dzieci-i-pieniadze.com/do-czego-potrzebny-mezczyzna/
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *