Książki ekonomiczne dla dzieci

Książki ekonomiczne dla dzeci

Gdy byłam dzieckiem, nie kojarzyłam zupełnie czegoś takiego jak książki ekonomiczne dla dzieci. Właściwie i długo potem też takich publikacji nie kojarzyłam. Od kilku lat się to zmienia. Mam wrażenie, że duży wpływ miała na to afera Amber Gold i teraz specjaliści oraz ekonomiści postanowili obdarować odpowiednią wiedzą już dzieci. By działać profilaktycznie i wyposażyć je w narzędzia, dzięki którym w przyszłości nie padną ofiarą oszustów. I powiem Wam, że jestem pod ogromnym wrażeniem moich ostatnich znalezisk. O których już wcześniej słyszałam, ale dopiero teraz mogłam się z nimi zapoznać.

Książki ekonomiczne dla dzieci Mój nr 1 „Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela”

Praktycznie nie mam do tej książki uwag. Po pierwsze, jej wielką zaletą jest to, że wcale nie przypomina książek ekonomicznych. Bo to świetnie napisana (przez Grzegorza Kasdepke) i zilustrowana (przez Daniela de Latoura) wciągająca opowieść o ogrodzie i cyrku dziwnych zwierzętach pana Rysia. A tymi intrygującymi stworzeniami są stwory ekonomiczne. Bardzo mnie ta książka wciągnęła, pochłonęłam ją błyskawicznie i widzę, że zaciekawia ona mojego syna. Czemu się zresztą nie dziwię. Dzięki swojej barwnej fabule nadaje się ona jak najbardziej także dla dzieci przedszkolnych, którym spodobają się bajki o sarenkowatej Inwestycji, niebezpiecznym Fiskusie (genialnie jak dla mnie przedstawionym), uwodzących nieco Kartach czy pływających Walutach. Do tego rysunki! Zresztą zobacz sama.

Także i starsze dzieci wiele się z tej książki dowiedzą. A to za sprawą komentarzy Ryszarda Petru, który z punktu widzenia ekonomisty opisuje po kolei pojawiające się hasła finansowe.
W książce jestem zakochana, choć nie mam ona wad. Znalazłam je 2 w komentarzach, które dotyczą szkoły i nauki. Nie uważam bowiem, by dobre oceny mogły stanowić o zaufaniu ani też że posiadanie dobrych stopni przesądza w dzisiejszym świecie o możliwości znalezienia dobrej pracy. To raczej wynik chęci do nauki, rozwoju, zdobywania wiedzy. A tego stopnie wcale nie muszą odzwierciedlać, choć oczywiście mogą.
Ale wracając do książki, jak dla mnie super i po prostu must have!:)
A tu* możesz ją kupić w najbardziej korzystnej dla siebie cenie.
* link afiliacyjny – jeśli dokonasz zakupu dzięki niemu, ja otrzymam prowizję od Ceneo, Ciebie nie będzie to nic kosztować

Pestka Drops Cukierek

To także praca autorstwa Kasdepke – Petru – chronologicznie pierwsza. Ona także ma za zadanie przybliżyć dzieciom świat ekonomii. I robi w bardzo przyjemnej i znowu nienachalnej formie. To opowieść o smutnej krainie*, która przemienia się dzięki dziecięcej kreatywności i przedsiębiorczości. Oprócz samego literackiego przekazu i modelowania, w tej publikacji znajdują się także komentarze Ryszarda Petru, które omawiają terminy ekonomiczne (jak praca, bieda, budżet, konkurencja, rachunek zysków i strat). Prawdę mówiąc, historia tak mnie wciągnęła, że na te komentarze zerknęłam dopiero po przeczytaniu całej książki.

Jestem pod ogromnym wrażeniem obu książek. Lubię takie poetyckie, bajkowe historie, w których przekaz jest nieco ukryty, a nie wyłożony kawa na ławę. I to wszystko jest opisane z humorem i polotem. Jeśli ktoś uważa, że ekonomia jest nudna, na pewno powinien te dwie pozycje przeczytać. Myślę zresztą, że do również dobra lektura dla samych rodziców.

Rozmowy z użyciem głowy, czyli ekonomia dla dzieci

To pozycja dla zdecydowanie starszych dzieci. Co najmniej 10 – letnich. To opowieść o Lily. A właściwie zapis jej rozmów z mamą, która stopniowo i cierpliwie wprowadza córkę w świat finansów. Książka stara się odwoływać do doświadczeń dzieci i ich codzienności. Choć nie wciągnęła mnie ona tak bardzo, jak dwie poprzednie historie, to zdecydowanie jest tu sporo wiedzy. Opisanej przystępnym językiem. I tak dowiesz się jak pojawiły się pieniądze, co to właściwie są podatki, akcje, inflacja, bezrobocie. To co na mnie zrobiło także pozytywne wrażenie, to rozdział poświęcony budżetowi. Bardzo dobrze wytłumaczony, razem ze sposobami na kontrolę wydatków, właśnie dla dzieci w wieku szkolnym. Zabrakło mi tylko rysunków, które bardziej jak dla mnie w tej części ułatwiały zrozumienie tematu.

Autorką książki jest Anna Garbolińska, absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego. Najkorzystniejszą dla siebie ofertę zakupu tej książki możesz znaleźć tutaj *

A w tych znajdziesz także inne propozycje książek, przybliżających pojęcia ekonomiczne. Nie tylko dzieciom

Ciekawa jestem Twojego zdania. Czy znasz już te pozycje? Co o nich sądzisz? A może czytałaś też coś innego, z czym warto zapoznać dzieci? Lub może uważasz, że taka wiedza wcale nie jest potrzebna dzieciom? Podziel się proszę w komentarzu!

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://www.dzieci-i-pieniadze.com/ksiazki-ekonomiczne-dla-dzieci/
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

4 Comments

  1. Alicja

    Ja mogę polecić książki dla nieco starszych dzieci „Kapitalizm dla nastolatków” Karla Hessa.
    Dobrze, że pojawia się coraz więcej takich publikacji. Gdy moje dzieci były mniejsze niewiele było podobnych książek dla nich. Chociaż Grzegorza Kasdepke kojarzę, nie pamiętam tylko jaką książkę jego mieliśmy.

    Reply
    1. Ania Czereszewska (Post author)

      O, dzięki Alicja, dobrze wiedzieć. Tak, teraz już o wiele łatwiej znaleźć wiedzę i pomoce, szczególnie w sprawie edukacji dzieci. Pozdrawiam

      Reply
    2. Marcin z Cardholder

      Jest jeszcze coś takiego jak LEM, czyli Lekcje Ekonomii dla Młodzieży. Bardzo fajny projekt, można się z nimi skontaktować i „zamówić” lekcje w szkole 😉

      Reply
      1. Ania Czereszewska (Post author)

        O ciekawe to bardzo!

        Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *