Odejmujemy sobie lat, dodajemy urody, mnóżmy więc pieniądze!

Dlaczego kobiety nie inwestują?

Dlaczego kobiety nie inwestują? Czy kobiety nie powinny zajmować się wielkimi pieniędzmi? Dziś w cyklu „Lato z blogerami” Ania Smolińska z Kobieta Inwestuje zajmie się tematem kobiecym inwestowaniem. Ania jest z wykształcenia inżynierem ochrony środowiska i doktorem nauk ekonomicznych. Swojego bloga pisze dla siebie, żeby stale motywować się do szukania nowej wiedzy o finansach osobistych i dla kobiet, by pokazać im, że inwestowanie nie jest takie straszne i że warto myśleć o swoich finansach.
Tak więc oddaję głos Ani 🙂



3LoSAOc
Dlaczego wśród kobiet tak mało mówi się o pieniądzach? Nie potrafią, wstydzą się, nie mają wiedzy? Mężczyźni nie mają takich oporów, to normalne w kręgu mężczyzn, że dyskutuje się o inwestycjach czy negocjowaniu podwyżek na przykład…

W Polsce słowo „pieniądze” często kojarzy się negatywnie. Od małego słyszymy wokół, że pieniądze szczęścia nie dają, pieniądze mogą być brudne, a Ci którzy je mają to najczęściej naciągacze, cwaniacy i kombinatorzy. Że lepiej być biednym, ale uczciwym, jakby jedno musiało wykluczać drugie. Kobiety słyszą, że nie znają się na inwestowaniu, że chęć bycia bogatszą jest powierzchowna i niezbyt skromna i że to mężczyźni mają więcej zarabiać, a bycie bogatą będzie się wiązało z tym, że nie będzie mnie dla rodziny. Mam nadzieje, ze im więcej kobiet będzie się zajmować finansami i inwestowaniem, tym bardziej powyższa nomenklatura i wszystkie podobne przekonania będą się zmieniać na pozytywne. Nie chcesz zarabiać pieniędzy? Wolisz mieć mniej pieniędzy niż więcej? Nie chcesz być bogata i samodzielna/niezależna finansowo? Po prostu nie wierzę 🙂 Bo dlaczego miałabyś nie chcieć?

Kobiety coraz śmielej wkraczają w świat biznesu i finansów. Mają coraz większą świadomość własnej sprawczości, zarabiają coraz więcej i potrafią wykorzystywać pieniądze zaskakująco dobrze. Prawo polskie pozwala kobietom zarządzać samodzielnie zarobionymi przez siebie dopiero od 1907 roku. Jednak czas od tego momentu pokazuje, że kobiety w Polsce świetnie odnalazły się w świecie pieniędzy i zarządzają nie tylko budżetem w domu, ale też i całymi dużymi firmami.

Wydaje mi się, że pieniądze mają silne powiązanie z władzą i to pewnie stąd bierze się powszechne przekonanie, że to mężczyźni bardziej nadają się do zarządzania finansami. Podział ról na męskie i kobiece był też wiele lat bardzo silnie utrwalony i powielany i kobiety po części same oddawały tę sferę w męskie ręce. Granice te zacierają się jednak dosyć szybko w ostatnich czasach, a badania pokazują, że kobiety wcale nie są zachowawcze, jeśli chodzi o pieniądze, jak nam się wydaje, a coraz chętnie podejmują ryzyko inwestycyjne, wykazując w tym spore wyczucie i robią to przemyślanie i rozsądnie.

Dlaczego kobiety nie inwestują?

Faktycznie badania pokazują, że kobiety zdecydowanie rzadziej inwestują swoje pieniądze niż mężczyźni. Po pierwsze kobiety ciągle mniej zarabiają i często nie mają z czego inwestować. Po drugie skłonność do inwestowania zależy od płci, ale w dużej mierze również od kraju, a także kręgu kulturowego. I faktycznie odsetek inwestujących kobiet np. w Niemczech jest dużo wyższy niż w Polsce. U nas wśród inwestorów indywidualnych na GPW kobiety stanowią aktualnie ok. 17%. Rzadko też myślimy o sobie i swoje własnej przyszłości. Na pierwszym miejscu jest rodzina, dzieci, mąż. To ich potrzeby zaspokajamy najpierw. Kobiety mają też ogromną potrzebę poczucia bezpieczeństwa. Zwłaszcza, kiedy założyły już rodzinę, ich skłonność do ryzyka drastycznie maleje. Dlatego jeśli kobiety już inwestują to są to najczęściej lokaty – mały, ale pewny zysk. Mamy przeważnie większą awersję do ryzyka, co w praktyce oznacza, że rzadziej niż mężczyźni chcemy podjąć ryzyko związane z inwestowaniem pieniędzy. A ten strach przed inwestowaniem, moim zdaniem, najczęściej związany jest z brakiem wiedzy dotyczącej rynku finansowego i możliwości inwestycyjnych.

Często słyszę, jak kobiety mówią, że nie inwestują, bo albo się nie znają, albo że to ryzykowne. I okazuje się wtedy, że przeważnie nie wiedzą, co to ryzyko konkretnie znaczy, że może być bardzo zróżnicowane. Dlatego ja stale zachęcam na początku, by dowiedzieć się, czym jest ryzyko inwestycyjne, jakie ryzyko można przypisać różnym produktom inwestycyjnym.

Stąd też zrodził się pomysł mojego bloga Kobieta Inwestuje. Gdy zaczęłam grać na giełdzie to nagle się okazało, że mam wokół inteligentne, wykształcone kobiety, które mówią utartymi sloganami i którym brakuje zwyczajnie inwestycyjnej wiedzy. Chciałam to zmienić.

Jak inwestować? Główne zasady, które mogą pomóc kobiecie w inwestowaniu.

Jest kilka podstawowych zasad, które są mi bliskie i myślę, że bezpośrednio wynikają z kobiecej natury.

1.Inwestuj tylko takie kwoty, których utraty się nie boisz.

Zanim postanowisz inwestować (obojętnie czy na giełdzie czy w fundusze inwestycyjne itp.) zbuduj sobie tzw. finansową poduszkę bezpieczeństwa – masz pieniądze na przynajmniej pół roku życia. Poza tym nigdy nie wiesz, jakie niespodziewane koszty mogą Ci się przydarzyć. Dlatego nigdy nie inwestuj swoich całych oszczędności, jakie masz odłożone. Wpierw naucz się podstawowych zasad oszczędzania i domowego budżetu (tu polecam blog Michała Szafrańskiego), odłóż pieniądze, a dopiero wtedy zacznij interesować się inwestowaniem.

2.Ucz się i analizuj

Żeby podejmować słuszne i przede wszystkim racjonalne inwestycyjne, musisz mieć podstawową wiedzę na ten temat. Dowiesz się, jakie masz możliwości inwestowania, przeanalizuj wady i zalety każdego produktu finansowego, a następnie dostosuj ostateczną wersję do siebie, do swoich cech charakteru, swojego stylu życia.

3.Pytaj mądrzejszych, nie bój się prosić o pomoc

My kobiety lubimy być samodzielne. Proszenie o pomoc jest dla nas uwłaczające. Nauczono nas, że mamy być takie Zosie-samosie. Wyzbądź się tego, zwłaszcza, jeśli dopiero zaczynasz inwestować swoje pieniądze. Pokora jest najważniejsza w inwestowaniu, zwłaszcza tym, obarczonym większym ryzykiem. Aktualnie jest wiele możliwości zdobycia potrzebnej ku temu wiedzy, a wielu doświadczonych inwestorów też chętnie pomaga takim, jak Ty. Wystarczy poszukać.

4.Ufaj najbardziej sobie

Kiedy inwestujesz np. na giełdzie, zasypany możesz zostać ogromem analiz i prognoz inwestycyjnych. Warto do nich czasem zajrzeć, ale jeśli przed dokonaniem jakiejś transakcji czy podjęciem innej decyzji inwestycyjnej dokonałaś swoich analiz, zdobyłaś odpowiednią wiedzę, dotarłaś do ważnych informacji – zaufaj sobie. Nie ma potrzeby, żebyś poddawała w wątpliwość swoje decyzje.

5.Opanuj emocje, naucz się je kontrolować

Badania podają, że na giełdzie psychologia to aż 70 % sukcesu w inwestowaniu. Nie daj się emocjom, poznaj je i naucz się trzymać je na wodzy. Najważniejsza jest strategia i dobra analiza podczas przygotowań do inwestycji. Emocje przynoszą tu więcej szkody niż pożytku.

Czy kobiety inwestują inaczej niż mężczyźni? Czy podejmujemy inaczej decyzje transakcyjne, czy nasze emocje przy inwestowaniu są inne?

Zdecydowanie kobiece inwestowanie jest inne niż męskie. Wynika to po prostu z naszego usposobienia, wychowania, cech typowych dla naszej płci. Z moich doświadczeń i wiedzy książkowej wynika, że kobiety są bardziej skuteczne (!), ale też bardziej racjonalne. Zdecydowanie nasze, czyli kobiece, decyzje na rynkach finansowych są bardziej przemyślane. Na przykład na giełdzie to kobiety lepiej radzą sobie z emocjami, ale też z porażkami.

Kobiety inwestują jednak bardziej zachowawczo i ostrożnie. Wolimy inwestycje bezpieczne, raczej długoterminowe. Jako że najczęściej jesteśmy też mniej pewne siebie, nasze decyzje poddawane są wcześniej długotrwałym analizom i są bardziej przemyślane. Raport Deutsche Bank „Portret finansowy Polki 2016” mówi, że aktywne zawodowo kobiety częściej wybierają produkty dające bezpieczny zysk, nawet jeśli miałby być niewielki. Aż 60 % Polek wolne środki najczęściej umieszcza na lokatach i kontach oszczędnościowych. Generalizując trochę można powiedzieć, że mężczyźni są bardziej impulsywni i wolą krótkookresowe inwestycje, a kobiety bardziej preferują poczucie bezpieczeństwa i rozsądek, nawet jeśli wiedzą, że zysk nie będzie szczególnie duży.

Te same badania pokazują, że Polki stronią od inwestycji, które grożą dużymi startami. Jedynie niewielka grupa kobiet (3%) jest gotowa na agresywne, choć potencjalnie zyskowniejsze lokowanie pieniędzy. Kobiety zdecydowanie wolą mniej ryzykowne decyzje inwestycyjne niż mężczyźni. I wydaje mi się, że jest tak globalnie, bez względu na rynek czy położenie geograficzne. Po prostu większość z nas taka jest.

Czy kobiety powinny inwestować?

Statystyki są brutalne. Po 50 roku życia samotnych jest około 47% kobiet. Najczęściej to kobiety decydują się na opiekę nad dziećmi po ich urodzeniu, więc mają dłuższe okresy nieskładkowe lub o obniżonych składkach. Kobiece emerytury są zazwyczaj mniejsze, gdyż przeciętny czas pozostawania kobiety bez zatrudnienia wynosi 14,7 lat (mężczyzny jedynie 1,6 roku). Mniej też cały czas zarabiamy. Dodatkowo powinnyśmy wziąć pod uwagę brutalny fakt, że aktualnie prawie 50% małżeństw się rozwodzi (a wychowywanie dzieci po rozwodzie spada najczęściej na kobiety) i że kobiety po prostu żyją dłużej niż mężczyźni. Oczywiście zakładam wersję cudnego, dostatniego, zdrowego życia przy boku ukochanego do końca naszych dni, ale jednak nie odkładajmy myślenia o swojej finansowej przyszłości na półkę. Odrobina realizmu jest w tej kwestii bardzo wskazana i uwierzcie mi, że dodatkowo zainwestowane pieniądze wcale nie będą żadną przeszkodą, by nasze wymarzone plany się zrealizowały. I dlatego zachęcam wszystkie kobiety, żeby zaczęły interesować się swoimi finansami (nie tylko rodzinnym/domowym budżetem) i pomyślały o swojej przyszłości.
Inwestycje pomogą Ci nabrać pewności w patrzeniu w przyszłość, dadzą Ci poczucie bezpieczeństwa dla Ciebie samej, dla Twoich dzieci.

Wszystko co nowe i wykraczające poza nasze schematyczne rozumowanie utarte od pokoleń czy naszą strefę komfortu wydaje się trudne, dziwne i nie do zrobienia. Ale bez wychodzenia ponad to nie ma naszego rozwoju. Kobieto – nie zrażaj się i nie słuchaj banałów! Ani prowadzenie domowego budżetu, ani inwestowanie na giełdzie czy gdziekolwiek indziej nie jest jakąś zaklętą czarną magią nie do ogarnięcia i tylko dla mężczyzn! Nie daj się zagonić w jakieś schematyczne role tylko dlatego, że zawsze tak było, bo jesteś tak samo mądra i masz takie samo prawo i dostęp do wiedzy i możliwości! 🙂 Po prostu zadbaj o siebie!!!

A jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie zachowuj tego tylko dla Siebie! Podziel się! Niechi inni też mają szansę dowiedzieć się czegoś ciekawego 🙂

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://www.dzieci-i-pieniadze.com/mnozmy-pieniadze/
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

8 Comments

  1. Jola

    Czyżby w blogosferze pojawil się Michał Szafranski w spodnicy? Ciesze się, ze będę mogła przeczytac o finansach po kobiecemu, w kobiecym stylu:-)
    A co do inwestycji…tak boimy się i wciąż malo nam pewnosci siebie, choc wokół nie brak prwznych, kobiecych marek, zwlaszcza kosmetycznych.ps gorąco zapraszam do obejrzenia mojego projektu, jest w nim duzo miejsca dla wartosciowych treści. Nagrywam audycje radiowe z blogów, więcej na http://www.audio-blog.pl.Jesli nie skasujesz tego komentarza to znaczy, ze wspierasz ambitne start-upy:-) pozdrawiam, będę wracać, bo podoba mi się twój pomysł na blog, a tematyka bardzo przydatna w dzidiejszych czasach:-)

    Reply
    1. Anna - Kobieta Inwestuje

      Jolu, jakże połechtałaś właśnie moje ego – „Szafrański w spódnicy” 🙂 A tak na poważnie to faktycznie mało w nas odwagi, ale tez dużo odpowiedzialności (za rodzinę) i stąd ten lęk wynika. Mimo to coraz więcej kobiet widzi ten deficyt myślenia o sobie i swojej finansowej przyszłości, a ja chciałabym im pokazać możliwości i że to wcale nie jest aż tak trudne. Pozdrawiam 🙂

      Reply
  2. Basia Szkoły Mocy

    Aniu, przerażające te statystki, które przytaczasz 🙁 Wokół siebie nie mam zbyt wielu dobrych wzorców finansowych. Rodzice mieli własne pieniądze, ale nie inwestowali, tylko wkładali w książki, a potem było szukanie, w którym tytule ukryła się forsa 😉 Mam nadzieję podpatrzeć u Ciebie dobre wzorce, a tymczasem zatroszczę się o poduszkę.

    Reply
    1. Anna - Kobieta Inwestuje

      Basiu, niestety rzeczywistość jest jaka jest i nie ma co z nią walczyć. Oczywiście zakładam zawsze optymistyczny scenariusz i zalecam jednak, by tak robić, ale czy nie lepiej będzie nam żyć (spokojniej), wiedząc, że w razie czego zawsze sobie poradzimy, przynajmniej finansowo? 🙂

      P.S. niezły patent z książkami 🙂 Moja bliska koleżanka ma super sposób na koperty i jest w tym naprawdę niezła, ale koperty nie są chyba chowane – dowiem się 🙂

      Reply
    2. Babownia

      Basiu i Aniu, faktycznie statystyki są przytłaczające. Natomiast ja się zastanawiam nad inną sprawą, bo finansowy Ninja nigdy ze mnie nie będzie :D, co zrobić, żeby jak najlepiej zabezpieczyć sobie starość. I wiem, że to nie temat „małe dzieci i finanse”, ale to jest temat „dzieci i finanse”. Ciekawe, ale mój 24 letni syn powiedział, że już czuje niepokój, bo być może jego pokolenie będzie musiało utrzymywać rodziców- emerytów. Więc może to kolejny temat do analizy? 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Reply
      1. Ania Czereszewska (Post author)

        Basiu, ten temat jest zdecydowanie w temacie bloga. Co więcej, w grudniu planuję post o emeryturze w ramach cyklu Rodzic i Pieniądze. A syn na szczęście jest w takim wieku, że jeszcze ma całkiem spore możliwości. Nawet jak zacznie odkładać już teraz 100 zł, to lepiej niż nic..

        Reply
  3. Krzysztof

    W zmianie postrzegania pieniądza i bogacenia nie pomagają nam rządzący. Większość partii w Polsce to socjaliści lub ukryci socjaliści, którzy zamiast ułatwiać bogacenie i stymulować Polaków do kreatywności i działania wolą rozdawać publiczne pieniądze w zamian za głosy. Przedsiębiorca (czytaj bogaty) jest traktowany jak dojna krowa. To przecież ten chciwy kapitalista winien jest wszystkim nieszczęściom ludzi, którym nie chce się nawet tyłka do roboty ruszyć. Pieniądze to zło, bogaci to podli ludzie, którym trzeba zabrać przynajmniej 75% dochodów i rozdać biednym.
    Z taką mentalnością aż dziwne, że ktokolwiek w tym kraju jeszcze prowadzi działalność lub inwestuje 😉

    Reply
    1. Ania Czereszewska (Post author)

      Witaj Krzysztof. Zgadzam się z Tobą, że rządzący nie pomagają zbytnio w bogaceniu się. Generalnie w naszym kraju pieniądze to raczej temat tabu, bogacenie się też jest różnie spostrzegane. Pocieszam się trochę, że pewnie tak zawsze nie będzie, rządzący się zmienią, zresztą nie wszędzie są w stanie sięgnąć i może dlatego jednak ludziom udaje się prowadzić działalność. Pozdrawiam!

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *