Podsumowanie i plany na 2016 rok

Tyle się ostatnio naczytałam podsumowań starego roku, że nabrałam ochoty na własne 🙂 Jakoś wcześniej o nim nie pomyślałam, bo w myślach i planach jestem od dawna do przodu. Lubię być przygotowana z dużym wyprzedzeniem, bo to daje mi komfort, że gdybym o czymś zapomniała, to jeszcze mam czas, by temu zaradzić. Ale też ciekawie jest porównać, to co się udało z zamierzeniami. Tym bardziej, że już zakończony 2015 rok należał do bardzo udanych. A że na razie trudno mi podsumować działania na blogu, bo ma on raptem niecałe 2 miesiące, to zahaczę trochę o osobiste życie 🙂

Z czego jestem zadowolona?

1. Z przeczytanych książek

Odkąd mam dzieci, liczba minut, które mogłam wykorzystać na osobistą rozrywkę zmalała prawie do zera. A że do moich ulubionych działań zaliczam czytanie, to przez kilka lat przeczytałam łącznie 3 książki. Słownie trzy. A kilka innych nawet nie byłam w stanie doczytać do końca. W tym roku było ich ponad 15. Czyli wyrobiłam 500 % mojej dotychczasowej normy. Uważam, że to całkiem nieźle. Pewnie mogłabym jeszcze więcej, ale postanowiłam nie robić z tego konkursu. A raczej czytać dla swojej przyjemności. I zdobycia nowej wiedzy. Co dokładnie się stało.

2. Z oszczędności

To właściwie za mało powiedziane. Jeszcze nie tak dawno każdy rok łączył się z postanowieniami zadbania o nasze rodzinne finanse. I na postanowieniach się kończyło. Bo choć coś robiłam,starałam się oszczędzać i cały czas mieliśmy jednak dochody, to jakoś po pieniądzach śladu nie zostawało. Na szczęście zmieniło się to, a rok 2015 to tylko ukoronowanie naszych wysiłków. I tak:

  • jesteśmy dumnymi nieposiadaczami 3 kart kredytowych – duże poczucie ulgi
  • systematycznie budujemy fundusz wydatków nieregularnych – w ten sposób żaden zapomniany rachunek nam nie straszny
  • posiadamy wystarczający fundusz awaryjny – więc gdyby zdarzyła się jakaś awaria – typu zepsuty samochód, to nie odbije się to na naszym codziennym życiu.
  • powoli budujemy poduszkę bezpieczeństwa – jako zabezpieczenie na wypadek utraty dochodów

3. Bardziej zorganizowany dzień

To duża zasługa bloga i webinarów Pani Swojego Czasu. A że wkrótce będę uczestniczyć w jej kolejnym szkoleniu, to widoki na przyszłość są obiecujące. Co prawda, nadal do bycia Olą Budzyńską mi „trochę” brakuje, ale nie wszystko od razu. 🙂 Ten rok był na pewno był bardziej zorganizowany i zaplanowany niż poprzednie. No i po prostu te plany zamieniłam na działanie!

4. Założenie bloga

Pomysł na bloga pojawił się gdzieś w połowie zeszłego roku. I właściwie pojawił się przy okazji rozmów już nie pamiętam na jaki temat. I mnie wciągnął. Bo wydawał się czymś nie aż tak skomplikowanym do zrobienia. Początkowo wydawało mi się, że nie mam aż tyle do powiedzenia. Do czasu gdy uswiadomilam sobie, że przecież mogę podzielić się tym, co robię. Czyli prowadzeniem finansów osobistych. I uczeniem tego dzieci. To drugie uważam za trudniejsze, co wiem, odkąd zaczęłam z synem naukę tego zagadnienia. Bo pieniądze przynajmniej nie mówią „nie” 🙂 A mój pierworodny po jakimś czasie przestał przejawiać zainteresowanie pieniędzmi. Interesował go jedynie zakup chrupek w sklepie:) A przecież nie o to mi chodziło! Do tego razem z mężem zastanawialiśmy się nad tym, co chcemy by nasze dzieci robily w domu. Za co, jak, kiedy chcemy im dawac pieniadze, a za co nie. I tak wlasciwie okazało się,
że to co miało być tylko edukacją finansową coraz bardziej łączy sie z wychowaniem. I że muszę to robić bardziej mądrze. Pohamować swoje zapędy i przede wszystkim z synem rozmawiać, bawić się, by go dostosować tę więdzę jego aktualnej sytuacji. I potrzeb. I to, jak do tego wszystkiego podchodzę ma duże znaczenie. I uznałam, że te moje doświadczenia – i obecne i przyszłe-oraz wiedza są warte podzielenia się.

Co w tym roku?

Ten rok mogę określić jednym słowem. ZMIANA. I cały rok mam właściwie zaplanowany pod tym kątem. O jakiej zmianie mówię? O przeprowadzce. I to międzykrajowej. Gdzieś w wakacje wracamy do Polski z długiego pobytu w Anglii. Cieszę się bardzo już na samą myśl, ale też wiem, że początki na pewno będą trudne. Bo trzeba się będzie do wielu nowych rzeczy przywyczaić, zapomnieć o wcześniejszych nawykach. Dostosować się do nowych realiów. Ale wiem, że najtrudniej będzie na początku. Że damy sobie z mężem radę, bo już nie raz dawaliśmy. A teraz przynajmniej blisko będą jeszcze rodzina i przyjaciele☺

A co planuję na ten rok, jeśli chodzi o blog? Na razie jego systematyczne powiększanie. To znaczy dodawanie w każdy poniedziałek nowego artykułu. Będę pisać nie tylko o tym, jak się bawić czy co mówić dziecku, aby więcej dowiadywało się o gospodarowaniu pieniędzmi. Zwrócę też uwagę, jaki jest w tym procesie udział Rodzica. Jaki on sam ma być, by sprzyjało to nauce i przygotowaniu dziecka do wejścia w dorosłość. Czyli po prostu będzie o tym, jak i dorośli mają radzić sobie z finansami:)
Kolejną sprawą jest to, że chcę dotrzeć z moim blogiem do jak największej liczby osób. Bo życzę każdemu, aby miał poukładane życie finansowe. By raczej się bogacił niż popadał w długi. By wiedział co z pieniędzmi robić, tak by to one mu służyły. A nie zawładnęły. I by przestać już myśleć o pieniądzach, a zająć się także tym, co buduje jego osobiste szczęście. Wiem, że to może trochę idealistyczne, ale uważam, że to ma sens. I że w ten sposób też świat zmieni się na lepsze i tym samym mnie też będzie lepiej 🙂 Albo moim dzieciom i ich dzieciom 🙂 Jeśli i dla Ciebie ta wiedza jest wartościowa, to proszę, przekazuj ją dalej!

I to by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie. Zapowiada mi się wiele wyzwań. I na pewno nie będzie nudno 🙂 A jak u Ciebie, jeśli chodzi o plany na ten rok? Będzie się działo?

Źródło zdjęcia https://pixabay.com/en/calendar-date-2016-year-time-1022088/

A jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie zachowuj tego tylko dla Siebie! Podziel się!

Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://www.dzieci-i-pieniadze.com/podsumowanie-i-plany-na-2016-rok/
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *