Wrzesień z moją Bucket List. Czyli, co udało mi się przeczytać?

Wrzesień z moją Bucket List, czyli co udało mi się przeczytać?

Z jakieś półtora miesiąca temu pisałam Wam o mojej Bucket List. Czyli liście rzeczy które chcę zrobić przed śmiercią 😉 w tym przypadku chodziło mi o przeczytanie książek. Wtedy pisałam o 31 pozycjach. I aby się zmotywować do działania i jego utrzymania, zdecydowałam się na publiczne „spowiadanie”. Publikacja postu z listą książek była pierwszym etapie. A teraz pora na kolejny, czyli sprawdzenie co się udało.

Tak więc…

Co udało mi się przeczytać?

Na ten moment przeczytałam 2 i pół książki. Czyli

Olivia Mellan „Road map for Indywiduals and Couples
Jeeper Juul “Zamiast wychowania” – którego wcale nie było na liście 🙂
Michał Szafrański „Finansowy nija” – i tutaj właśnie jestem w połowie

Jakie są moje refleksje po lekturze tych książek?

Olivia Mellan „Money Harmony: A Road Map for Individuals and Couples”

Bardzo, ale to bardzo podobała mi się ta książka. Była moim brakującym ogniwem między finansami a psychologią. Bo to co od jakiegoś czasu zauważyłam, to mianowicie taka sprawa: wiele blogów finansowych, ekonomistów proponuje konkretne rozwiązania. Przyjęcie planu finansowego, ograniczenie wydatków, więcej oszczędzania itd. Itp. Nie do każdego to trafia. Co więcej często słyszałam głosy, że dla mnie to fajne super, bardzo odkrywcze, ale co z tego, jak mój partner, współmałżonek tego nie robi, nie będzie robić. On nie chce się tym kierować. I książka Mellan (która jest psychologiem i pomaga nawiązać ludziom lepsze relacje z pieniędzmi) właśnie w takich trudnościach pomaga. Przy czym nie chodzi o to, by przekonać tę drugą stronę, by robiła to co się powinno robić z pieniędzmi. Książka zachęca do tego, by zrozumieć swoją własną historię, swoje doświadczenia z pieniędzmi, swoje przekonania i postawy wobec bogacenia się, wydawania, inwestowania, oszczędzania – finansów w ogólności. Zwrócenia uwagi na to, czy wykorzystujemy pieniądze w sposób pełny (upraszczając, zarówno do sprawiania sobie przyjemności, jaki i jako zabezpieczenie na „czarną godzinę” ). Gdy się zrozumie już swoją postawę, swoje potrzeby, jakie realizujemy dzięki traktowaniu finansów w określony sposób, to wtedy łatwiej zadbać o siebie i o harmonijny rozwój – także w obszarze finansowym. I porozumienie z partnerem staje się łatwiejsze, gdy patrzymy głębiej. Gdy widzimy, że tak naprawdę partner realizuje swoją postawą finansową własne potrzeby, a nie że działa na złość nam.
Książka ta zawiera wiele konkretnych ćwiczeń, dzięki któremu łatwiej się porozumieć. Zrozumieć. A najbardziej zrozumieć samego siebie i swoje doświadczenia. Jest w niej także test na swoją osobowość finansową. /co mnie też osobiście pozwoliło bardziej zrozumieć moje podejście do pieniędzy i mojego męża w tym samym zakresie.
Jedynym minusem jak dla mnie jest to, że jest ona niedostępna po polsku. Co mnie osobiście utrudniało jednak swobodne czytanie. Szczególnie wieczorami. Bo wtedy mam na książki czas. A jednocześnie jestem zmęczona, przez co też wolniej rozumuję i przetwarzam. Dlatego też przeczytanie jej zajęło mi aż 2 tygodnie.

Niemniej jednak polecam, bardzo przydatna lektura.

Jesper Juul „Zamiast wychowania”

Niezaplanowanie natomiast udało mi się pochłonąć najnowszą książkę Juula „Zamiast wychowania”. Jest to cienka pozycja, pisana w przyjemnej formie wywiadu. I przedstawia filozofię Juula, jego spojrzenie na rodzinę. Porządkując cały jego przekaz także z poprzednich książek. To co dla mnie było ważne, to podkreślanie odpowiedzialności rodziców za rodzinę. Tego, by działać w zgodzie z sobą. By cały czas odwoływać się do języka osobistego, swoich potrzeb. I do dialogu. Że to jest tak naprawdę najcenniejsze. Ciągłą rozmowa z samym sobą, z dzieckiem, partnerem. Zwracanie uwagi na potrzeby, emocje drugiej strony. Ale też to, że rodzice szanując uczucia dzieci, np. niezgodę na jakąś decyzję, smutek, złość, mają prawo, a właściwie odpowiedzialność postępować w zgodzie z tym uważają za słuszne. Ze swoim planem. Potrzebą. Dała mi też wiele takich refleksji bardziej na to jakim rodzicem chcę być. Mam wrażenie, że Juul przesuwa akcent z tego „Jak wychowywać dzieci” na

„Jakim chcę być rodzicem?” „Jaki kontakt chcę mieć z dzieckiem?” „Co jest mi potrzebne?”. „Za co jako rodzic jestem odpowiedzialna?”

Myślę, że warto tę pozycję przeczytać. Bez względu na to, czy Juula się znało wcześniej czy nie. Ciekawostką dla mnie, dość istotną, są fragmenty, w których Juul mówi o swoich osobistych doświadczeniach i relacjach z rodzicami. Bo wcale nie są one tak stereotypowo piękne. Ale są prawdziwe i szczere, choć trudne. To tez było dla mnie ważne, że w rodzinie to nie chodzi o efekt. Że by wszyscy się lubili, mówili sobie ładne słówka. Wręcz może lepiej, że się nie lubić, ale szczerze! I by było miejsce na rozmowę, szacunek.

Michał Szafrański „Finansowy Ninja”

Z kolei tej książki nie doczytałam jeszcze do końca. Bo „Finansowy ninja” to naprawdę gruba kniga 🙂 500 stron. Jest za to bardzo lekka, więc nie mam wrażenia, że biorę cegłę do łóżka. Michał Szafrański ma też bardzo lekki styl pisania, dzięki czemu czyta się z przyjemnością. Choć nie ukrywam, że fragmenty poświęcone kalkulatorowi finansowemu jednak mnie znudziły. Jest też tutaj taki ogrom wiedzy, konkretnych podpowiedzi, że aż na usta cisnęło mi się

Dzięki bogu za Michała Szafrańskiego!

Właśnie jestem na etapie czytania o działalności banków. Produktów, jakie oferują. Czym to się różni od siebie. Na czym banki zarabiają. I wiele podpowiedzi, jak nie dać się im. W sensie jak zadbać o swoje cele finansowe, a nie banku 🙂 Jest to bardzo konkretny plan, podręcznik rozwoju finansowego. Czyli osiągnięcia etapu ninji finansowego. Co dla mnie ważne, Michał zawarł w niej także taki przekaz, że to nie same pieniądze są ważne. Ale Twoje potrzeby. I że pieniądze to też część życia. W którym równie ważne (a może ważniejsze) są relacje z innymi ludźmi. Budowaniem tych ostatnich oczywiście książka się nie zajmuje. Ale na pewno baaaaaaaaardzo podnosi świadomość finansową. Robiąc to w sposób uporządkowany, krok po kroku przybliżając do skutecznego przejścia drogi finansowego ninji.

Jak sobie patrzę na mój wrześniowy zestaw, to dochodzę do wniosku, że te książki ubogacają się wzajemnie. Każda z nich porusza ważny obszar mojego życia, jednocześnie dopełniając pozostałe. I bardzo dobrze mi z tym 🙂

Źródło zdjęcia:Pixabay

A co ciekawego Ty przeczytałaś we wrześniu? Chętnie poznam Twoje książki. A może to były podobne pozycje jak u mnie? Co w takim razie o nich sądzisz?

A jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie zachowuj tego tylko dla Siebie! Podziel się! Niech inni też mają szansę dowiedzieć się czegoś ciekawego 🙂
[FM_form id=”4″]

Facebook
Facebook
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

2 Comments

  1. Ela

    Oj jak zobaczyłam pierwszą pozycję po angielsku, to już sobie pomyślałam ,że i będzie w tym języku. I niestety to potwierdziłaś 🙁 a miałabym chrapke na te lekturę
    „Finansowy ninga” tez mnie przytłacza w 3 rozdziale ( teraz w nim jestem) ha ha.
    Miło się od Ciebie dostaje mail Aniu.
    Ela

    Reply
    1. Ania Czereszewska (Post author)

      Witaj Elu, tak bardzo ciekawa pozycja, faktycznie szkoda, że po angielsku, bo nie każdy wtedy z niej może skorzystać. Ale myślę, że będę Wam coś z niej podrzucać. Tak jak np opis osobowości finansowych 🙂
      I mnie się miło czyta mejle od Ciebie, Elu 🙂
      Pozdrawiam!

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *