Co decyduje o sukcesie? Jakiś czas temu pisałam o teście Marshmallow, wykonanym w latach 60. przez Waltera Mischel. W wyniku którego ( i dalszego śledzenia losów dzieci biorących udział w badaniu ) stwierdzono, że dzieci, które umiały zapanować nad chęcią natychmiastowego zjedzenia ciasteczka znacznie lepiej radziły sobie w dalszym życiu w zakresie takich spraw jak nauka szkolna, radzeniu sobie ze stresem, ogólnie w funkcjonowaniu społecznym. Posiadały nawet większe oszczędności emerytalne. Co miało dowodzić, że samokontrola jest kluczem do sukcesu. Co też miało związek z Krokiem nr 4 w edukacji finansowej. Czyli

Aby kupić, to co się chce, czasami trzeba poczekać

I sama tak uważałam do października. Gdy wzięłam udział w Szkoleniu dla profesjonalistów u Agnieszki Stein i Małgosi Stańczyk. Bo wtedy usłyszałam o książce “Self – Reg”* Dr Stuara Shankera. Która jak dla mnie uzupełnia, a właściwie pokazuje podstawy samokontroli. Czyli samoregulację właśnie.

Co decyduje o sukcesie? Czyli to jest self reg? Na czym się opiera?

 

Self- Reg, czyli samoregulacja to pojęcie, które odnosi się do stanu psychofizjologicznego, do energii zużywanej podczas reakcji na stres i powrotu do równowagi po przeżyciu tegoż stresu. Stres jest rozumiany z kolei jako wszystkie bodźce, które zakłócają równowagę naszego organizmu, stan, który wymaga zużycia energii, by do równowagi powrócić. Przy takim rozumieniu stresem właściwie może być wszystko. I to co będzie stresem, zależy od danej osoby. Bo to co powoduje napięcie u jednej osoby (np podniesiony ton głosu), dla kogoś innego wcale nie będzie zauważone. Self- Reg to system 5 kroków, które ten stres mają rozpoznać i pomóc poradzić sobie z nim, Czyli pomóc odzyskać równowagę.
 

5 kroków samoregulacji

 
1. Odczytaj sygnały i przeformułuj zachowanie
 
Czyli co jest Twoim stresem/ stresem dla dziecka? Co powoduje dyskomfort, jest kłopotliwe, irytujące?
 
2. Zidentyfikuj stresory
 
Co na mnie dziś zadziałało? Co wywołało taką reakcję i dlaczego teraz? Czy nastąpiła kumulacja trudnych warunków? Jaka były zasoby energii mojego dziecka/ mojej na samym starcie?
 
3. Zredukuj stres
 
Zmniejsz działanie tego, co zakłóca Twoją równowagę. Shanker podaje tu przykład włącznika na ściemniacz, który umożliwia regulację natężenia oświetlenia.
 
4. Zorientuj się, kiedy jesteś zestresowany i dlaczego
 
Często z przyzwyczajenia możemy nawet nie uświadamiać sobie, że działamy w stresie. Dlatego warto przyjrzeć się sobie/ swojemu dziecku, zarówno co wywołuje w nim stres, jak i jakie są jego sygnały – np. przyśpieszony oddech.
 
5. Zobacz, kiedy jesteś uspokojony, co pomaga Ci wrócić do równowagi
 
Stres pozbawia nas energii. Dlatego ważne jest jej uzupełnienie i powrót do równowagi. Co pozwala się uspokoić? Ta odpowiedź będzie zupełnie inna w zależności od dziecka, osoby. Jedni lepiej działają, gdy wiele wokół się nich dzieje. Inni z kolei potrzebują ciszy. Zwrócenie uwagi na osobiste strategie radzenia sobie jest tutaj bardzo istotne.
 
Shanker dodatkowo wspomina o tym, że aby pomóc dziecku przyswoić tę metodę, to dobrze by było ono w stanie nas słuchać, skupić na nas swoją uwagę. A to będzie niemożliwe, gdy dziecko jest w emocjach. Dlatego warto pomóc mu się najpierw uspokoić. Czyli wrócić do równowagi. Nasza pomoc jest konieczna, bo gdyby dziecko umiało się uspokoić, to samo by to zrobiło.
 

5 obszarów Self-Reg, czyli gdzie szukać stresorów

W swojej książce Shanker wyróżnia 5 obszarów, w których może dojść do utraty równowagi. W których pojawia się napięcie.
 
I są to poziomy
 
5 filarów

Wszystkie one wpływają na siebie i oddziałują. I zastanawiając się:
 

Dlaczego dziś jestem taka spięta, czemu moje dziecko tak bardzo wybuchło?

 
zwracamy uwagę, jak w poszczególnych obszarach wyglądała nasza energia i zasoby. Zaczynając od ciała, sfery biologicznej.
 

Obszar biologiczny

 
Obejmuje układ nerwowy i procesy fizjologiczne. Stresorami będą tutaj zbyt mała ilość snu lub ruchu, nieodpowiednia dieta, trudności motoryczne (jak problemy z wchodzeniem po schodach gdy nie można trzymać się poręczy ), hałas, alergeny, zbyt wysoka lub niską temperatura.
 
Stres na tym poziomie można stwierdzić, gdy występuje np:
 

  • Niski poziom energii, ospałość
  • Nadmierna ruchliwość
  • Bóle brzucha/głowy
  • Wrażliwość na dźwięki i inne bodźce ( jak oświetlenie, zapachy)
  • Trudność z siedzenie bez ruchu przez kilka minut lub z siedzeniem na twardych powierzchniach
  • Niezdarność ruchowa, trudności z motoryką małą ( jak trzymanie kredek, ołówka )
 

Obszar emocjonalny

 
Bardzo istotny poziom naszego funkcjonowania. Związany z rozumieniem silnych emocji,radzenia sobie z nimi, uczenie się ich wyrażania.
 
Stresorami w tym obszarze są silne emocje. Nie zawsze tylko te nieprzyjemne. Bo i po tych pozytywnych też możemy czuć się wyczerpani.
 

Obszar poznawczy

 
To myślenie, uczenie się i takie umiejętności jak pamięć, uwaga, przetwarzanie informacji, rozwiązywanie problemów, samoświadomość. Dziecko, które radzi sobie na tym poziomie (czyli zapewnia sobie optymalną samoregulacje) np. potrafi ignorować, to co go rozprasza, utrzymuje uwagę, planuje, by osiągnąć cel.
 
Co będzie stresorem poznawczym: ograniczona samoświadomość, przeciążenie informacjami/bodźcami, informacje podane zbyt szybko lub zbyt wolno, konieczność skupienia uwagi przez czas wykraczające poza możliwości koncentracji dziecka.
 
Objawem przeciążenia poznawczego u dziecka będą wtedy:

  • trudności w uczeniu się,
  • trudności w utrzymaniu uwagi,
  • niska samoświadomość,
  • niska motywacja.
 

Obszar społeczny

 
Obejmuje umiejętność dostosowania zachowania do sytuacji społecznych, umiejętność nawiązywania i podtrzymywania relacji, zdolność do uczenia się zachowań akceptowanych społecznie. Osoby, które utrzymują równowagę w tym obszarze zauważają sygnały społeczne, jak wskazówki niewerbalne ( wyraz twarzy, ton głosu ), umieją zrozumieć je, odpowiednio na nie zareagować, nie mają trudności z mówieniem i słuchaniem w czasie rozmowy, zdają sobie sprawę z tego, jak emocje wpływają na innych.
 
Stresorami społecznymi będą wszystkie konflikty interpersonalne, bycie świadkiem /ofiara przemocy, oczekiwania innych.
 
Objawem stresu na tym poziomie może być

  • trudność z nąwiazywaniem, podtrzymywaniem przyjaźni,
  • problemy z rozumieniem sygnałów społecznych
  • kłopoty z działaniem w grupie,
  • wycofanie się z życia towarzyskiego,
  • agresja społeczna (zarówno gdy jest się ofiarą jak i sprawcą )
 

Obszar prospołeczny

 
Ten poziom obejmuje bezinteresowne działanie na rzecz innych, empatię, odpowiedzialność społeczną, zinternalizowane normy i wartości, zdolność stawiania wyższego celu ponad swoim własnym. Osoby, które radzą sobie z regulacją w tym obszarze są zdolne do kompromisów i współpracy, współtworzenia wspólnego środowiska, jakim jest klasa, uczenia się w nim i korzystania z niego. To także rozwój w sferze duchowej, ogólnoludzkiej.
 
Stresory prospołeczne to konieczność radzenia sobie z silnymi emocjami innych osób, prośba o wybranie potrzeb innych ponad swoje własne, poczucie winy, sytuacje niejednoznaczne moralnie.
 
Objawy stresu są na tym poziomie właściwie podobne do tych z obszaru prospołecznego.
 

Znaczenie sytuacji – jak bardzo tego nie doceniamy

 
Gdy coś się dzieje, to zazwyczaj szukamy przyczyny. Gdy dziecko przychodzi z płaczem lub zdenerwowane, to standardowym pytanie jest:

Ale co się stało?

 
Często przyczynę lokujemy w charakterze danej osoby. Gdybyś spojrzała na to inaczej… , gdyby on nie był taki nerwowy… gdyby ono tylko bardziej chciało. …
 
A gdy weźmie się pod uwagę Self- Reg, to sprawa wcale się nie wydaje zero-jedynkowa. Gdy spojrzymy namy całokształt, przyjrzy bardziej sytuacji, to może okazać się, że danego dnia od samego rana nasze napięcie powoli się budowało. Od nieco bolącej szyi po nocy. Przez prawie spóźnienie się do pracy, bo jakoś trudniej się było zorganizować. Po drodze była jakaś zgryźliwa uwaga od koleżanki. Kłopot w pracy, który w ostatnim momencie jednak udało się rozwiązać. I te korki przy powrocie do domu. Po takim dniu 50-te “Mamo!” może być o jedną kroplę za dużo. Nawet jeśli wcześniejsze 49 dało się nie reagowało się krzykiem, a w miarę względnym spokojem i cierpliwością.
 
Czy podobna sekwencje widzisz u swojego dziecka? Czym różni się dzień, w którym jest ono bardziej współpracujące i chętne do pomocy? Gdy wejdziemy w rolę detektywa, szukającego obciążeń i stresorów, to może okazać się, że jest ich strasznie dużo!
 

To Self-Reg czy samokontrola? I jak się to ma do kroku nr 4?

 
Choć mam nieco głębsze i szersze spojrzenie na samokontrolę, nie zmienia to w moim poczuciu istoty kroku 4. Że czasami trzeba poczekać aby coś kupić. Że nie zawsze da się wszystko mieć od razu. Poradzenia sobie z tym napięciem -niecierpliwością czy każdą inną emocja- jest przydatne. Nie tylko na zakupach, ale też w życiu ogólnie. Świadomość tego co się z nami dzieje, umiejętność powrotu do równowagi po zauważeniu jej braku – to bardzo pomocne narzędzie.
 
Czyli zamiast umiejętności hamowania, opanowywania zachowanie Self Ref bardziej mówi o rozwijaniu uważności. Mindfulness.
 
Dzięki zwróceniu uwagi na samoregulację mam coraz bardziej przeświadczenie, że radzimy sobie z danym wyzwaniem na tyle, ile potrafimy. Na tyle ile w danym momencie mamy sił. I że aby radzić sobie, wcale nie trzeba nakładać sobie ciężarów i zafundować extra hard treningu. Także dziecku Bo dziecko musi sobie poradzić. W życiu nikt go nie zwolni, nie wyręczy. Kiedyś też tak uważałam. Jeszcze całkiem niedawno. Nie ma co się rozczulać. Życie jest ciężkie.
 
Teraz z kolei widzę jednak, że to jest ważne. Takie zatrzymanie się na chwilę. Współczucie dla siebie samej, współczucie dla dziecka. I raczej, że jest wręcz odwrotnie. Chodzi bardziej o to, by stresów sobie odejmować. By zadbać o czas, gdy nasze wewnętrzne baterie są naładowane. I by rozpoznawać po sobie, kiedy włącza mi się czerwona lampka. Kiedy mojemu dziecku włącza się czerwona lampka.
 
Często stres i przeciążenie dziecka bierzemy za niegrzeczne zachowanie. Nie potrafiąc od razu rozpoznać w nim może wołania dziecka o pomoc. Tego, że tylko w taki sposób na razie potrafi sobie poradzić. Bo gdyby umiało inaczej, to chyba by sobie nie nakładało na głowę kłopotów?
 

Co jeszcze uważam za pomocne?

To co mnie osobiście pomaga – oprócz modelu Self – Reg – to takie założenia:

  • Mojemu dziecku łatwiej będzie zapanować nad napięciem, stresem, gdy będzie we mnie mieć oparcie i wsparcie. Gdy ze spokojem przyjmę jego wybuchu, niepokoje. Gdy nie będą mnie one przerażać, martwić, a raczej skłaniać do pracy detektywa. Czemu ono się zachowuje dziś właśnie tak?
  • Na rzeczowa rozmowę czas przyjdzie później, najpierw potrzebny jest powrót do równowagi, uspokojenie się
  • Oprócz analizy przydatne jest rozwijanie uważnosci i rozpoznawanie sygnałów pojawiającego się stresu. Zarówno u mnie, jak i u dziecka.
  • Ja też potrzebuje mocy, energii, by pomagać. Moje samopoczucie i odczucia w tej sytuacji są istotne. Mój spokój, uważność na mnie samą będzie mnie wspierać.
  • Jesteśmy razem na drodze nauki – samych siebie, siebie nawzajem.
  • Radzenie z wyzwaniami to umiejętność rozpoznania tego co mi służy, organizacji takich warunków, otoczenia, które pomagają wydobyć potencjał, wszystko co najlepsze.
 

Jaka jest Twoja żaba?

 
Jak wspomniałam wcześniej, w Self – Reg wskazuje się na przydatną rolę rozwijania mindfulness. Ćwiczeń uważności u dzieci i u siebie. Które można znaleźć w książce “Uważność i spokój żabki”* . Ta propozycja opiera się na programie rozwoju uważności i treningu relaksacji dzieci autorstwa Eline Snel. Który jest praktykowany w holenderskich szkołach. Dwa z ćwiczeń z tej książki znajdziesz w poniższym filmie.
 

 
Skąd żabka w tytule? Bo to zwierzę wyjątkowe, które potrafi szybko skakać, ale i spokojnie siedzieć, czujnie obserwując otoczenie. Bycie żabką w kontekście tego programu oznacza rozwijanie umiejętności przyglądania się sobie, tego co dzieje się ze mną w środku. A jak już wiadomo, co jest w moim środku, wtedy jest możliwe podjęcie decyzji, co z tym chcę zrobić.
 
Źródło zdjęcia:Pixabay
* link afiliacyjny – jeśli kupisz książki za jego pośrednictwem, wtedy ja otrzymam prowizję od Ceneo, Ciebie z kolei kliknięcie nic nie kosztuje

 
Podsumowując ten artykuł i rozważania na temat samoregulacji a samokontroli:
gdy jesteś żabą, gdy wiesz co się z Tobą dzieje, możesz wybrać, czy wolisz ulec pokusie, bo czujesz przemęczenie i zjeść piankę czy masz jednak tyle siły jeszcze, by poczekać i poradzić sobie z takim wyzwaniem.