Czego, oprócz pracy, uczyć dzieci?

czego oprocz pracy uczyc dzieci

Dzisiejszy post to zapis mojego fejsbukowego lajfa, zatytułowanego właśnie tak “Czego oprócz pracy uczyć dzieci?”
Ponieważ lajf był na dworze, w czasie spaceru z psem, nie zawsze jakość nagrania była dobra. Ale jeśli wolisz słuchać, niż czytać, to tutaj możesz to zrobić.
A teraz wracając do meritum.

Czego, oprócz pracy, uczyć dzieci?

Hasło uczyć dzieci nie do końca odpowiada mojemu podejściu do tego zagadnienia. Jestem przekonana, że dzieci pewne umiejętności mają w sobie, tylko warto pomóc im je rozwijać. Kiedyś kupiłam kiedyś książkę „Pieniądze nie rosną na drzewie” po to, żeby dzieciom przybliżać świat pieniądza, aby wiedziały, że pieniądze najpierw trzeba zarobić. Jednak późniejsze doświadczenia zweryfikowały ten pogląd.
Często przykładamy znaczenie do tego, żeby dzieci widziały, że to z pracy pochodzą pieniądze, unikając pokazania, że pieniądze możemy dostawać za darmo, hołdując zasadzie, za darmo nikt nic nie da. Takie podejście chciałabym zakwestionować, choćby patrząc na dawanie sobie prezentów, który prawie każdy lubi.
Lubimy wspierać innych i sama też mam takie poczucie, że niektóre rzeczy dostałam nie tyle co za darmo, co nie musząc nic robić. Była to forma wymiany, pochodząca z jakiejś relacji. W moim przypadku było to otrzymanie wkładu na mieszkanie od moich rodziców. Mój tata wyszedł z inicjatywą wsparcia mnie finansowo, a ja nawet o tym nie marzyłam.
Dzieci same nauczą się, że jak rodzic idzie do pracy, to zarabia pieniądze. Myślę, że nie musimy wkładać tyle energii w tłumaczenie im, że jak nie będą pracowały, to nie będą miały pieniędzy. Tym bardziej, że za tym idzie takie przekonanie, że jak ciężko nie pracujesz, to nie zarabiasz i to niestety dla mnie jest złudne.
Dzieciom warto mówić o czymś zupełnie innym.

Dbanie o odpoczynek

Warto dzieci uczyć tego, żeby odpoczywały, żeby wyczuwały, kiedy są zmęczone.
Trochę odwrotnie do tego co nam mówi świat pracuj, pracuj i zarobisz i będziesz dużo mieć, ciężka praca popłaca.
Ja na swoim doświadczeniu widzę, że czym większą uwagę przywiązuję do zachowania równowagi pomiędzy pracą i odpoczynkiem, umiejętnością wyciszenia i relaksu to jednocześnie przekłada się również na moje wyniki finansowe, bo nie jest tak, że da się zarobić wszystkie pieniądze świata.
Kolejna umiejętność., która warto rozwijać to zwracać uwagę na swoje ciało i jakie sygnały daje. Jeżeli mówi, żebym ja sobie zrobiła przerwę i odpoczęła to tak robię. Im więcej sobie takich przerw robię, im więcej daje sobie czasu na spanie, tym bardziej przekłada się to na moją produktywność i na moją kreatywność przede wszystkim.
Rozmawiałam tez o tym z Magdą Komstą. Magda mówiła, że osoby niewyspane często podejmują decyzje jak osoby, które są pijane i niewątpliwie ich kreatywność spada bardzo szybko. Sama tez tak mam, kiedy jestem zmęczona, zdezorientowana i ciężko jest mi znaleźć nowy pomysł.
Warto naszych dzieci słuchać, bo dzieci czują, kiedy są zmęczone. Kiedy mówią „nie chcę”, “nudzi mi się”, “nie chcę tego robić”, kiedy się kręcą, warto takie zachowania nazywać np. „widzę, że jesteś zmęczony”. Szanować to, że jeśli mówią, że pewnych rzeczy nie chcą, bo coś jest za trudne, bo może to być kwestia zmęczenia. Jesteś zmęczony, nie chce Ci się – ok, odpocznij, pobaw się. Warto zapewnić dzieciom (tez w kontekście szkoły) swobodny czas, żeby się wyszalały, wybiegały (one też tego potrzebują). Wtedy łatwiej zasiądą do lekcji i szybciej tez te lekcje zrobią niż jak wrócą ze szkoły i będą musieli siedzieć nad czymś, co po odpoczynku zajmie im 5 minut.

Uważność

Warto pamiętać również o ćwiczeniu uważności. To jest też taka umiejętność, która pomaga nam radzić sobie z napięciem emocjonalnym, czy ze stratą. Gdy jesteśmy uważni na to co się dzieje w naszym ciele to łatwiej te wszystkie rzeczy dostrzegamy. Uważna obserwacja siebie, reakcji organizmu na wydarzenia, pozwalają na szybszą diagnozę tego, co np. „aha przeżywam smutek”, „aha, czuję złość”. Mogę wrócić do oddechu. Gdy to zauważę, mogę się zastanowić skąd mi się to wzięło i bardziej przyjmować to co się ze mną dzieje jak coś naturalnego.

I taka postawa sprawia, że łatwiej się akceptuje wszystkie emocje, które do nas przychodzą. Łatwiej się je zauważa i trudniej je spychać i bronić się przed nimi. I dzięki temu, że jesteśmy tego bardziej świadomi, to mamy wybór i możemy coś w związku z tym zrobić.
Kiedy mam uważność na siebie, kiedy wiem, kiedy pracuję lepiej, kiedy gorzej to to tez przełoży się na pracowitość, na produktywność.

Współpraca

Warto w dzieciach wspierać umiejętność współpracy, choć często zachęcamy dzieci do rywalizacji.

Większość gier skonstruowanych jest na zasadach rywalizacji tylko z jedną wygraną. W grach planszowych które mają się kończyć czyjąś wygraną, warto czasami od tych zasad odchodzić, jeżeli widzimy, że dziecku jest z tym źle. Dzieciom trudno jest radzić sobie z przegraną, mają mniejsze zasoby, żeby poradzić sobie z przegraną na spokojnie, żeby podejść do tego z dystansem.
Warto pokazać dziecku, że chodzi nam tylko chodzi o dobrą zabawę. Współpracujemy wtedy z dzieckiem pod tym kątem, żebyśmy się dobrze bawili. Może to oznaczać rezygnację z tych pewnych zasad w grze, albo może oznaczać kupno nowych gier kooperacyjnych, w których chodzi o to, żeby grać razem. Ukończenie gry zależy od naszej współpracy.
Dla mnie to jest cenna umiejętność, która przydaje się w życiu dorosłym. Będąc w pracy jako etatowy pracownik, wkładamy swój czas i wysiłek w jak najlepszą realizację naszych codziennych zadań, dzięki czemu pracodawca może mieć większą efektywność i zwiększyć zyski. Dzięki współpracy mam świadomość, że jestem ważnym ogniwem organizacji. To może skutkować zwiększeniem moich zarobków.

Empatia

Chciałabym się również skupić na empatii.
Empatia pomaga budować relację z innymi, pomaga w zbudowaniu grupy wsparcia, w dbaniu o siebie. To też ma dla mnie duże znaczenie, jeśli chodzi o zaradność finansową.

Często spotykam się z tym, że finanse, pieniądze mają dawać nam poczucie bezpieczeństwa. I tak tez pewnie jest. Jeśli ktoś ma pieniądze i może nich skorzystać to jest to o wiele bardziej komfortowa sytuacja, niż w przypadku osoby, która tych pieniędzy nie ma. Są jednak przypadki, kiedy ktoś ma pieniądze, ale i tak czuje się nieszczęśliwy. Czasami ma to związek z niskim poczuciem bezpieczeństwa, którego pieniądze nie zawsze zaspokajają, ponieważ nie ma zaspokojonych innych potrzeb, brakiem zaufania do siebie, czy empatii do siebie.
I poczucie bezpieczeństwa jest bardziej stabilne, jeśli opiera się na zaufaniu do siebie, relacjach z innymi
Dzieci widzą,kiedy my jesteśmy w stosunku do nich empatyczni, z łagodnością traktujemy ich różne rozterki, trudne sytuacje, np. kiedy nie mogą kupić zabawki w sklepie, bo my się nie zgodzimy.
I to jest naturalna sytuacja, kiedy dziecko przeżywa trudne emocje. I to co pozwala mu poradzić sobie z tymi emocjami to nasza empatia. Dzieci dostając te empatię od nas, rozwijają relacje z nami, czują się z nami bezpiecznie. I wiedzą, że na inne osoby można liczyć.
Po drugie, później będzie miało taki wewnętrzny głos w sobie, nasz głos, że jeśli będą trudne sytuacje to potraktuje siebie z łagodnością „to jest trudne” „nic dziwnego, że płaczesz, bo bardzo Ci zależało”.
Wczoraj miałam taką sytuację z córką, że ona nie wzięła czegoś ze szkoły i nie można było się już wrócić, bo klasa poszła na spacer i ona była tym bardzo zdenerwowana. Ja usiadłam z nią na korytarzu, siedziałyśmy tam 5 minut i właściwie nie za dużo mówiłam, bo widziałam, że ona nie za bardzo chce słuchać. I samo to posiedzenie w ciągu paru minut sprawiło, że pogodziła się z tą sytuacją.

Podsumowanie – jakie umiejętności wspierać w rozwoju zaradności finansowej

To co pomaga w rozwoju zaradności wg mnie to nie tylko ta wiedza, że trzeba pracować i z pracy biorą się pieniądze, ale przede wszystkim zaufanie do siebie, że będzie się umiało czytać swoje sygnały z ciała, że będzie wiedziało, kiedy jest się zmęczonym, kiedy ma się odpocząć, kiedy pracować. Kiedy będzie miało się ze sobą empatyczny kontakt, empatyczny kontakt z innymi, dzięki temu będzie mu łatwiej nawiązywać relacje z innymi. I kiedy będzie się podchodziło bardziej z pozycji obserwatora do siebie, do innych niż z pozycji oceny.

Facebook
Facebook
YouTube
Linkedln
INSTAGRAM

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *