O mnie

Witaj! Nazywam się Ania Czereszewska. Jestem mamą dwójki uroczych dzieci i żoną zapalonego amatora gotowania. To prywatnie 🙂 Z zawodu jestem psychologiem, aspirującym do bycia terapeutą rodzinnym.
Od ponad dziesięciu lat zajmuję się tematyką rodziny i wychowania. Najpierw zawodowo, a od kilku lat również jako żona i matka. Rodzinę traktuję jako miejsce, gdzie młody człowiek jest przygotowywany do dorosłego, samodzielnego życia. A pieniądze są przecież jego istotną częścią. I wpływają na jakość życia, także rodzinnego. Ale nie tylko w moim i naszym małżeńskim, rodzinnym życiu mamona ma znaczenie. Pokazują to też małżeńskie sesje terapeutyczne, na których nierzadko jednym ze źródeł konfliktu są pieniądze.
Sama się o tym niejednokrotnie przekonałam, jak one są ważne. Szczególnie, gdy na świecie pojawiły się nasze dzieci, a pieniędzy za to zaczęło ubywać. Kilka lat zajęło mi znalezienie sposobu, by przy rosnących kosztach życia i nie zawsze odpowiadającym im przychodach, zacząć zarządzać nimi tak, by móc osiągnąć bezpieczeństwo finansowe. I z powodu tych osobistych doświadczeń zajęłam się finansami. Tymi związanymi z domowym budżetem, takimi codziennymi finansami osobistymi. Zauważyłam, że tak naprawdę wystarczy stosować kilka prostych zasad, by pieniędzy było więcej, by na więcej ich starczało i by je się łatwiej oszczędzało. Zmieniłam sporo w sposobie myślenia o nich, zarządzania. I uświadomiłam sobie, ile błędów popełniłam. I że gdybym tę więdzę, którą mam teraz, posiadała w wieku 18 lat, pewnie zupełnie inaczej wyglądałoby moje konto w banku 🙂 I doszłam do wniosku, że tego chcę nauczyć także moje dzieci. Żeby nauczyły się zarządząć finansami w sytuacjach bezpiecznych, gdzie nie grozi im bieda ani długi. I z tej mojej matczynej troski powstała chęć doszkalania się w zakresie edukacji finansowej dzieci. I dlatego też powstał ten blog.
Ale nie ograniczam się tylko do nauki oszczędności. Bo pieniądze w życiu stanowią ważny, acz kawałek układanki. Uważam, że o jakości życia decyduje też, jak dobrze znamy sami siebie, znajomość naszych potrzeb, ale i fakt, czy dajemy sobie prawo do ich spełnienia. Czy potrafimy szanować siebie jednocześnie szanując i będąc w porządku wobec innych. Czy potrafimy radzić sobie z własnymi emocjami, stresem, konfliktami.
Zależy mi na tym, by moje dzieci opuszczając dom przygotowane były do życia, w którym będą radziły sobie z wyzwaniami, jakie ono niesie. By umiały poradzić sobie z problemami i były w stanie realizować swoje cele oraz zdobyć wszystkie potrzebne do tego środki. Generalnie życzę tego każdemu dziecku. I tą wiedzą chcę się na blogu dzielić.

Więcej o tym, jak doszło do tego, że zajęłam się blogowaniem, przeczytasz w poście Moja historia blogowania.
[FM_form id=”4″]